Wspieraj sport tak, jak sport wspiera Ciebie

Young couple running

Gdy zawodnicy reprezentacji wychodzą na murawę, wszystko w Brazylii zamiera. Po na co dzień potwornie zakorkowanych ulicach nie poruszają się żadne samochody. Chodniki, po których przechodzą tysiące ludzi na godzinę, są puste. Bary i restauracje są tak pełne, że nie ma gdzie stanąć. Kelnerzy, wpatrzeni w telewizory, zapominają o swojej pracy, choć nikt nie będzie miał do nich pretensji. W końcu dziś jest mecz. A jak jest mecz, nie ma znaczenia że obok milionera ze złotym zegarkiem na ręku na ulicy stoi żebrak, który żyje z dnia na dzień. Że tuż obok babci z gromadką wnucząt seksownie porusza się w rytm samby słyszanej z wuwuzeli w udających że cokolwiek skrywają szortach atrakcyjna modelka. Ona jest czarnoskóra, oni biali, a kawałek dalej jeszcze głośniej kibicują mieszkający tu licznie Brazylijczycy japońskiego pochodzenia. Dziś nie ma znaczenia, ile masz lat, jaki masz kolor skóry, czy mieszkasz w faveli bez prądu i rynsztokiem obok domu, czy w luksusowym apartamentowcu. Dziś jest mecz i wszyscy w Brazylii są tacy sami. Piłce nożnej udaje się coś, czego nie dokonał żaden polityk ani gwiazda estrady – zjednoczyć kraj i zniwelować, choć na chwilę, kolosalne różnice społeczne. Sport jednoczy ludzi.

W tym samym czasie wiele tysięcy kilometrów na północ, w małym amerykańskim miasteczku 25-letnia, atrakcyjna kobieta idzie do pracy. Jest pewna siebie, spełniona, a uśmiech nie schodzi jej z twarzy na wspomnienie wczorajszej randki z nowym chłopakiem. Po drodze wchodzi do kawiarni i kątem oka widzi otyłą kobietę w jej wieku, pałaszującą ciastka. Przypomina sobie, że jeszcze rok temu wyglądała tak samo. Uciekała przed trudnymi emocjami w niezdrowe jedzenie, była zła na siebie, że pracuje tam gdzie nie chce i nic z tym nie robi. Nie interesowała się mężczyznami, pewna, że żaden jej nie zechce. Wszystko w jej życiu uległo zmianie, gdy koleżanka po ciężkich bojach namówiła ją na wspólne bieganie. Między jedną a drugą zadyszką zobaczyła w sporcie szansę na pewność siebie, radość, pasję. I tak tydzień po tygodniu trenowała coraz intensywniej, a wraz z każdym utraconym kilogramem wracało poczucie własnej wartości. Znalazła lepszą pracę. Zdecydowała się na związek. Jest atrakcyjna i szczęśliwa. Sport buduje poczucie własnej wartości.

Gimnazjalista ze Słowacji nie miał łatwo w szkole – starsi koledzy robili sobie z niego żarty, a nauczyciele nie reagowali. Głupie docinki z czasem zmieniły się w rękoczyny i gdy przyszedł do domu z podbitym okiem, ojciec postanowił zapisać syna na karate. Chłopak początkowo się opierał, ale po kilku treningach jego postawa znacznie się zmieniła. Chodził wyprostowany, patrzył skoncentrowany przed siebie. Po kilku miesiącach poprawił wyniki w szkole, a gdy po raz kolejny został zaczepiony przez wredne dzieciaki, pokazał im jasno, że zasady gry się zmieniły. Był odważniejszy, a po roku systematycznych treningów również dojrzalszy emocjonalnie od swoich rówieśników. Stał się dla nich liderem, bo jego opanowanie, wewnętrzny spokój, umiejętność zdobywania celów były wzorcem dla innych. Karate go zmieniło i po latach wyrósł na pewnego siebie przywódcę. Sport kształtuje charakter.

Gdy brazylijscy siatkarze zdobywali kolejne punkty, niebezpiecznie doganiając w decydującym secie biało-czerwonych, polscy kibice nie mogli usiedzieć z nerwów na miejscu. Czyżby zaszli tak daleko i teraz mieliby przegrać? Każdy punkt jest na wagę złota, dosłownie i w przenośni! Aż w końcu jest! Złoto! Udało się, jesteśmy najlepsi na świecie! Polacy szaleją na trybunach. Tej nocy wielu z nich nie spało. Wspominali akcję za akcją, a gladiatorzy dnia dzisiejszego wejdą w ich wyobraźni na miejsca zarezerwowane dla bohaterów narodowych. W narodzie, który przez 200 lat walczył o to, by przeżyć, któremu silniejszy sąsiad zafundował wraz z komunizmem kompleksy, brak zaufania i brak nadziei, zwycięstwa grają bardzo istotną rolę. One budują dumę narodową, a ta wkrada się w serca Kowalskich i namawia ich, by osiągali sukcesy także w pracy, w samorozwoju, w pokonywaniu problemów życiowych. Dzięki sportowi można być dumnym z bycia tym, kim się jest.

Sport jednoczy. Sport buduje poczucie wartości jednostek i narodów. Sport kształtuje charakter, uczy dyscypliny i konsekwencji. Rozwiązuje konflikty rasowe i międzynarodowościowe. Łączy ludzi. Sport daje siłę słabszym i dumę zawstydzonym.

Sport rozwija. Sport wzmacnia. Sport łączy.

Artykuł ukazał się na portalu „www.kulturaisport.com”

1 Opinia

Co Ci Nie Pozwala Być Sobą?

x