Sztuka wystąpień. Jak skutecznie wygłosić i ”sprzedać” prezentację?

Boimy się tego, czego nie znamy i nie umiemy. Ponieważ występy publiczne są dziś ważną umiejętnością życiową warto opanować ją w takim stopniu, by móc bez stresu występować przed grupą.

Dobrze przygotowana prezentacja daje poczucie bezpieczeństwa, a to podczas stresujących wystąpień publicznych jest często zaburzone. Są jednak sposoby, które pozwalają w takiej sytuacji nie tylko zapanować nad stresem, ale też gwarantują skuteczność przekazu. Jak skorzystać z tzw. formatu prezentacyjnego i jak „zadbać o ciało” podczas prezentacji. Gdy przemawiasz, pamiętaj by brać pod uwagę sześć następujących zasad.

Mowa ciała

To, jaką mówca ma pozycję na scenie, wpłynie na jego emocje. Jego emocje wpłyną na jego myśli. Te myśli, w formie wypowiadanych słów, dotrą w określony sposób do publiki. A to, jak dotrą, zdecyduje, czy mówca zostanie zignorowany i zanudzi uczestników spotkania, czy też zrobi merytoryczny show, do którego uczestnicy będą jeszcze długo wracać wspomnieniami. No i oczywiście polecą go znajomym, co oznacza rozwój jego marki osobistej.

Każda pozycja musi być zrównoważona. Ma to miejsce wtedy, gdy lewa część ciała balansuje prawą, górna dolną, a przednia tylną. Jeśli więc podnosisz lewą rękę do góry w jakimś geście, prawa strona musi się adekwatnie przesunąć, by zrobić przeciwwagę. Gdy pochylasz ciało do przodu, jednocześnie przesuń ciężar ciała na tył ud, by się nie przewrócić. Dokładnie tak samo, jak chodzi linoskoczek. Równowaga da ci obecność, bo w zbalansowanym ciele jest zbalansowany umysł. Znikną dialogi wewnętrzne i wizualizacje, dzięki czemu będziesz mógł prowadzić grupę w stanie flow (przepływu), gdy nie musisz myśleć, a jedynie działasz. Nie zawsze będziesz stał wyprostowany ze wzrokiem na publice, bo wystarczy, że zaczniesz opowiadać jakąś historię i czeka cię odegranie jej w adekwatny sposób. Ale nawet robiąc wygibasy, będziesz w równowadze, dzięki czemu zachowasz obecność.

Poznaj trzy pozycje, które pozwolą ci odnieść sukces w trakcie wystąpień publicznych:

1. Pozycja otwarta

Jeśli chcesz zaprezentować otwartość, wyciągnij ręce przed siebie na szerokość ramion, z otwartymi dłońmi skierowanymi w stronę publiki. Uśmiechnij się i patrz przed siebie, myśląc: chcę tu być z wami, jesteście ważni, chcę wam pomóc i jestem gotowy być tutaj dla was. Podniesienie rąk zbyt wysoko nada ci postawę guru i bez kontekstu może być negatywnie odebrane. Zbyt niskie ich ułożenie nie ma takiej siły przebicia. Jest to świetna pozycja do przyjmowania pytań i radzenia sobie z tzw. „trudnymi uczestnikami”, czyli osobami, które swoje własne zdanie przedkładają nad zdanie grupy czy mówcy. Dzięki niej nie dasz się sprowokować i nie kupisz czasem nerwowej komunikacji uczestników. Pamiętaj o spójności: jeśli wykonałbyś jedynie gest bez szczerego uśmiechu i chęci zbudowania kontaktu z ludźmi, byłyby to po prostu ręce skierowane w stronę publiki. Nie zaprowadzi to do zamierzonego efektu, a jedynie odbierze zaufanie niespójnym, wówczas manipulacyjnym przekazem. Bądź więc prawdziwy!

2. Pozycja wojownika

Gdy interesuje cię siła i pewność siebie (wzorce tzw. „energii męskiej” – konkretnej, logicznej, mocnej), podnieś brodę nieco wyżej niż horyzont. Nie więcej niż centymetr lub dwa, inaczej pokażesz arogancję zamiast pewności siebie. Gest zaciśniętej pięści lub dłonie współpracujące ze sobą (np. jedna pokazująca coś na drugiej) świetnie ukażą twoją pasję, zaangażowanie i siłę przekazu. Uważaj, by nie popaść w zadufanie ani agresję, bo stąd jest do nich niedaleko i zmiękczaj ten konkretny język ciała za pomocą cieplejszych słów, miłego spojrzenia i kontaktu z osobami, np. używając ich imienia. Ta pozycja zdobędzie mężczyzn szukających lidera i spodoba się kobietom wymagającym konkretów. Uważaj na prowokację siłą, bo rywalizujących mężczyzn (z potrzebą udowadniania swojej wyższości) możesz łatwo zmobilizować jako swoich wrogów – to jest negatywna strona tego wojowniczego języka ciała. Dlatego poruszaj się dynamicznie między tą pozycją, a otwartością. Delikatność idąca z tzw. „energii kobiecej” to także ogromny zasób. Daje ona świetny kontakt z publiką, stapia opór trudnych uczestników, buduje zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i akceptacji.

Ręce blisko ciała pokazują wrażliwość i delikatność, lekko przechylona głowa uniemożliwia konfrontację, ciepłe spojrzenie roztapia zimne emocje, sceptycyzm i racjonalizm. Tak, jak i poprzednie pozycje, również i ta ma swoje negatywne strony: mężczyzna, który przesadzi z delikatnością w kulturach „maczo” (w tym polskiej), narazi się na śmieszność i, jako ekspert, może stracić autorytet, a kobieta nie będzie poważnie traktowana i nie poradzi sobie z wymagającymi uczestnikami. Dlatego połącz język ciała z pozycjami „wojownika”, bo męskość spotykająca kobiecość dała uczestnikom obejmującą pewność siebie pozbawioną chamstwa, która dzięki tak ugruntowanej opiekuńczości stworzy odpowiednie warunki do uczenia się.

3. Pozycja „robota”

Będziesz też potrzebował języka „robota” – logicznego, zdystansowanego, patrzącego na sytuację bez emocji i zaangażowania. Ręce do tyłu, spojrzenie przed siebie, czasem też pomaga lekkie odchylenie do tyłu. Inną wersją jest podparcie podbródka jedną z rąk. W takim „ciele” często spędzają czas wykładowcy akademiccy, którzy nie angażują publiki emocjonalnie, ale intelektualnie. Dzięki temu zauważają przyczynowo skutkowe związki i z łatwością odnoszą się do faktów. Ale są zimni – przez co tracą prawdziwy, bo oparty na czuciu, kontakt z publiką, słabiej ją angażują i są oceniani od strony merytorycznej wiedzy, a nie człowieczeństwa. Gdy popełnią błąd, publika nie przebaczy tego tak samo, jak osobie bardziej otwartej i empatycznej. Gdy zależy ci więc na chłodnym ocenieniu sytuacji, przyjmij jedną z takich pozycji, a gdy już ta ocena nie będzie potrzebna, przejdź do innej, łagodniejszej. Jak każda z nich, w zależności od sytuacji staje się zasobem, ale jeśli miałbyś jedynie polegać na jednej, znacznie ograniczyłbyś swój dostęp do całości potencjału mówcy.

Te pozycje nie są pojedynczymi gestami, ale zrozumieniem istoty ciała. Sam fakt zmiany pozycji wpływa na zmiany w twoim myśleniu. Zrób eksperyment i sam doświadcz, w jaki sposób to działa.

Format prezentacyjny

Drugi czynnik dotyczy już samej prezentacji, która powinna być oparta na tzw. formacie prezentacyjnym. Po pierwsze, ludzie muszą wiedzieć, dlaczego mają Cię słuchać, bo wtedy będą do tego zmotywowani. Po drugie, zamierzałeś im coś powiedzieć, więc przekaz powinien zawierać daną treść. Po trzecie, musisz powiedzieć słuchaczom, jak mają daną rzecz zrobić, a więc przekaz powinien zawierać jakieś procedury. Po czwarte, zapytaj ich o feedback, czyli informację zwrotną dotyczącą tego, jak odebrali Twój wykład i jak wykorzystają jego treść w swoim życiu – dzięki temu połączysz swoją prezentację z przyszłością.

Cykl Kolba

Trzecim elementem wystąpień publicznych jest zastosowanie tzw. cyklu Kolba. Każdy z nas jako indywiduum ma inny styl uczenia się, dlatego w zupełnie inny sposób chce przyjmować informacje. Gdy prezentujący skorzysta ze wszystkich czterech elementów cyklu Kolba, jego przekaz stanie się skuteczniejszy.

1. Opisz doświadczenia

Więc, po pierwsze, przedstaw ludziom własne doświadczenia, tak żeby byli w stanie wczuć się w to, o czym mówisz.

2.Podaj przykłady

Po drugie, przytocz przykłady związane z tym, o czym mówisz i co prezentujesz, być może jakieś filmy lub dodatkowe materiały audiowizualne, by publika poddała je własnej refleksji.

3. Przedstaw konkretną treść

Po trzecie, podaj im konkretną treść, czyli przedstaw to, o czym mówisz, w jaki sposób to funkcjonuje, jak to działa i w jaki sposób mogą zrobić z tego określony użytek.

4. Bądź praktyczny

I po czwarte, bądź praktyczny, a więc połącz tę wiedzę z życiem słuchaczy po to, by nie dotyczyła tylko i wyłącznie sali szkoleniowej, ale żeby mogła być przez nich zastosowana w ich własnych sytuacjach życiowych.

Element merytoryczny połączony z emocjonalnym

Kolejną, czwartą już kwestią dotyczącą skutecznych prezentacji jest łączenie elementu merytorycznego z elementem emocjonalnym. Gdybyś prezentował tylko treść, ludzie by się zanudzili i wyłączyli, nawet gdyby była ona wartościowa. Dla odmiany: wystąpienie wyłącznie emocjonalne nie miałoby żadnej wartości merytorycznej. Połącz więc ze sobą dwa elementy. Za każdym razem, gdy przekazujesz informacje, wtrąć jakąś ciekawą anegdotę, opowiedz historię związaną czy to z autorytetem, czy to z prezentowanym materiałem – dzięki temu ludzie będą chcieli Cię słuchać i wyciągną z usłyszanych treści wartościowe wnioski.

Prezentacja multimedialna

Po piąte, pamiętaj o tym, aby przygotować świetną prezentację multimedialną. Daje ona poczucie bezpieczeństwa. Gdybyś np. w danym momencie swojego wystąpienia zapomniał, co chcesz powiedzieć, zawsze możesz wrócić do prezentacji, która, jeżeli jest dobrze przygotowana, będzie dla Ciebie ogromnym wsparciem.

Bądź sobą

I na koniec – pamiętać żeby być sobą. Ludzie lepiej zapamiętują historie (mogą je sobie wyobrazić i bardziej je odczuć) oraz budują więzi z mówcami podobnymi do siebie. Dlatego do swego repertuaru dodaj przykłady z własnego życia. To, czego doświadczyłeś na własnej skórze, na pewno stanowiło cenną lekcję, skłoniło do wyciągnięcia wniosków, które będą mogły ochronić innych przed popełnieniem tego samego błędu. Najlepiej, aby dotyczyły one konkretnych, życiowych sytuacji i problemów oraz możliwe rozwiązania. Uczestnicy, odnajdując się w przedstawianej historii, zbliżają się emocjonalnie do prowadzącego i zapamiętują go jako niepowtarzalnego, autentycznego człowieka, a nie tylko jako kolejnego mówcę.

1 Opinia