Nauka języków obcych – 5 elementów, od których powinieneś ją zacząć

Zdaniem instytucji certyfikujących, potrzeba 1200 godzin nauki języka obcego, by osiągnąć w nim tzw. niezależność językową – czyli komunikować się bez barier. Przeliczmy – 1200 godzin oznacza godzinę dziennie przez ponad trzy lata lub ponad 3 godziny dziennie przez rok. To bardzo długo. Lęk przed popełnianiem błędów, wkuwanie słówek na blachę i niepotrzebne analizowanie gramatycznych struktur blokuje wiele osób przed komunikowaniem się w języku, na którego naukę poświęcili 50 całych dni!

Poznaj 5 elementów, od których powinieneś zacząć naukę języka obcego, aby uczyć się szybko i efektywnie.

Nie bądź perfekcjonistą

Kiedy Polak jedzie za granicę, nie otwiera ust, bo zastanawia się, jakiego czasu użyć, żeby stworzyć poprawną konstrukcję. Lubimy sobie tworzyć z takich rzeczy daleko idące problemy psychologiczne. A przecież w komunikacji najważniejsza jest nie poprawność, a efektywność.

Nie możesz uznać, że zaczniesz mówić dopiero, kiedy nauczysz się języka. Przy takim podejściu nigdy nie nauczyłbyś się chodzić! Nie bój się popełniania błędów, wraz z praktyką znikną same! Póki jesteś zrozumiały akcent nie ma żadnego znaczenia. Gramatyki ucz się przy okazji mówienia, przyjdzie sama.

Łącz kawałki w całość

Mamy tendencję do skupiania się na tym, czego nie wiemy – to skutki systemu edukacyjnego, w którym szuka się błędów. Mów jak najwięcej, nawet jak miałbyś mówić niegramatycznie. Masz słuchać, chłonąć i mówić. Startujesz z tym co masz. Jeśli nie zaczniesz nigdy się nie nauczysz. Brakuje ci słowa? Powiedz po polsku – a nuż trafisz. Wspieraj się gestem, przekazuj emocje. Umysł ma tę umiejętność, że uzupełnia brakujące elementy. Na tym polegał geniusz Steve’a Jobsa – na łączeniu kawałków w całość. Nie musisz wiedzieć wszystkiego. Czasem mas dużo informacji i nie wiesz najważniejszego. To różnica między rozumieniem ilościowym a jakościowym. Rozumienie czegoś powyżej 70 proc. nie ma sensu! Ale Polak czeka, aż pojawią się słowa „szkwał”, „szklarnia”, „szkorbut”, żeby móc powiedzieć: „wiedziałem, że nie wiem”. Słuchaj i obserwuj człowieka z jakim rozmawiasz – kontekst da Ci więcej informacji niż słowa.

Korzystaj z matryc

Matryce to gotowe wzorce, które systematycznie możesz wprowadzać w nawyk. Chodzi o to, aby w sytuacjach, gdy przyjdzie Ci coś powiedzieć, będziesz potrzebować napisać maila, lub zrozumieć co mówi do Ciebie osoba w słuchawce telefonu, to komunikacja następuje automatycznie i bez konieczności zastanawiania się, co wywołuje niepokój i zażenowanie.

Ucz się najpopularniejszego słownictwa

Niestety, szkoły podtrzymują iluzję wieży, wzmacniają ją. Na pierwszych zajęciach angielskiego nauczyciele mówią zazwyczaj, że jest 16 czasów do opanowania. Polacy nie wierzą, że może być to zdecydowanie prostsze. Przyzwyczajeni do trudu – szukają haczyka.

Skup się tylko na najważniejszych wyrazach: w angielskim jest ponad 0,5 mln wyrazów, ale 800 używamy w 80% sytuacji. Ucz się tylko tego słownictwa jakie autentycznie jest Ci przydatne. Ucz się optymalnie, bo potrzebujesz niewiele by zakomunikować wiele.

Zostań w grze

Bardzo ważne jest stworzyć środowisko, w którym język będzie „uczył się sam”: zmień menu w telefonie i komputerze, słuchać przez parę godzin dziennie wybranej stacji radiowej. Możesz też wyszukać listę najpopularniejszych słów w danym języku, zapoznać się z nią. Czytaj newsy. Nie przejmuj się gramatyką, zwłaszcza wyjątkami. Najpierw podobieństwa, potem różnice – to pozwala poczuć siłę. Najpierw mów, potem się poprawiaj. I pamiętaj: każdy język to trochę inny polski.

123

8 komentarzy