Daj siebie na Święta. Za wszystko inne zapłacisz kartą kredytową

W Walentynki więcej się przytulamy i całujemy, dzięki czemu redukujemy stres, obniżamy nadciśnienie i wzmacniamy organizm. W czasie urodzin pozwalamy innym się obdarowywać, jesteśmy milsi i czujemy się wyjątkowo. A w czasie Świąt? Właśnie, zbliżają się Święta! I choć został jeszcze miesiąc, to uważaj: najwięcej stresu powodują zakupy na ostatnią chwilę!

5 zasad obdarowywania

Dbając o innych, dbasz o siebie! Dunn, Aknin, Norton udowodnili, że to, na co wydajemy pieniądze, jest co najmniej tak istotne jak to, ile zarabiamy.

A ci, którzy wydają więcej na innych, są szczęśliwsi od tych, co kupują dla siebie. Dając, budujemy relacje i komunikujemy się, rozpoczynając kaskadę wzajemności.

Reguła recyprokacji (Cialdini) wskazuje, że czujemy się zobowiązani do obdarowania tego, kto dał nam coś za darmo. Jeśli dałeś więc komuś wyjątkowe doświadczenie (koncert, wakacje, bilety do spa są bardziej satysfakcjonujące niż odzież czy kosmetyki), będzie chciał Ci się zrewanżować przeżyciem o podobnej intensywności; jeśli dodatkowo uczyniłeś to doświadczenie wyjątkowym (niecodziennym), to zostanie ono zdecydowanie bardziej docenione.

Im wcześniej pomyślisz o prezencie i szybciej go nabędziesz, tym dłużej sam się nim będziesz delektował. Zasada odłożonej w czasie konsumpcji uczy, że im dłużej na coś czekamy, tym bardziej się tym cieszymy.

I ostatnie prawo: pomyśl o czymś, co zostanie przez obdarowanego zapamiętane dłużej niż okres samej konsumpcji, a nie dość, że zrobisz rozsądniejsze zakupy, to dodatkowo jeszcze wzmocnisz Waszą relację. Pamiętaj, że najlepszym świątecznym prezentem jest wzmocnienie bliskości między rodziną.

Nie chodzi o pieniądze

Badania (Leaf Van Boven i Thomas Gilovich) wykazały, że ludzie są szczęśliwsi, przeżywając określone doświadczenia, niż dostając przedmioty materialne. To znaczy, że bardziej im zależy na doświadczeniu i emocjami z nimi związanymi, niż materialnym obiekcie.

To, ile kosztuje prezent, też ma mniejsze znaczenie. Obdarowany najpierw bowiem sprawdza, czy prezent mu się podoba (badania Yan Zhang i Nicholas Epley) i dopiero w przeciwnym razie zastanawia
się nad intencjami dającego.

Najbardziej sprawdza się wręczenie tego, co druga strona chce dostać i najczęściej sama by sobie tego nie kupiła. Jeśli nie trafisz, kobiety statystycznie zrobią dobrą minę do złej gry, mężczyźni są mniej subtelni i szybciej wyrażą swoje niezadowolenie.

Nie dawaj pieniędzy – wykazano, (Carole B. Burgoyne i David A. Routh) że nie są one w stanie zbudować intymności i koncentrują obdarowanego na statusie materialnym bardziej niż na wymianie uczuć.

Komercjalizacja świąt nam nie służy

Badania (Kasser, Sheldon) pokazują, że im bardziej jesteśmy skupieni na rodzinie i tradycyjnych rytuałach, tym bardziej się świętami cieszymy; im bardziej natomiast skupiamy na zakupach i kupowaniu prezentów, tym gorzej się czujemy.

Ci, którzy świadomie podejdą do wydatków, również będą szczęśliwsi. Komercjalizacja świąt wcale nam nie służy! Osoby bardziej religijne – ze względu na oczywistą chrześcijańską tradycję świąt – przeżyją je intensywniej emocjonalnie, przykładając do nich większą wartość.

Znaczenie zachowań grupowych jest również ogromne, ponieważ atmosfera świąt się udziela. Miałem kiedyś okazję prowadzić seminarium w Tel Awiwie w dniach świątecznych (które nie są w tradycji żydowskiej obchodzone i traktuje się je jako normalnie dni pracy) i widząc innych pracujących jak co dzień, zajętych „zwykłymi” sprawami, nie byłem w stanie przeżywać świąt tak samo, jak w Polsce. Im więcej zaangażowania w kolędy, w przygotowanie choinek, w spędzanie czasu razem, historie dotyczące Świętego Mikołaja, tym więcej radości, szczęścia i wspólnego przeżywania.

Nawet zmyślone historie się przydają – badania pokazują, że gdy sprawa z Mikołajem wyjdzie na jaw to rodzice (a nie dzieci) są smutniejsi. Może dlatego że podświadomie wiedzą, że teraz dawanie prezentów nie będzie już tak wyjątkowe?

Opakuj prezent

Efekt aureoli uczy, że to co jest atrakcyjne, jest przez nas widziane także jako lepsze, fajniejsze, mądrzejsze, efektywniejsze itd. Zadbaj o wyjątkowość w domu i na stole. Jeśli przygotowywałeś barszcz to upewnij się, że jest „z najzdrowszych gatunków buraków”. Nad kompotem z suszonych owoców „nigdy się tak nie napracowałaś”, a „prezenty było naprawdę ciężko znaleźć”.

Marketing to uwodzenie ego, a jeśli nie opakuje odpowiednio produktu, to nigdy nie zostanie on sprzedany. Ludzie kupują historie, a one muszą być dobrze zaprezentowane.

Udowodnił to jeden słynny eksperyment z 2009 roku. Na stacji waszyngtońskiego metra pewien skrzypek zagrał w czasie 45 minut sześć utworów Bacha. Zebrał 32 dolary, mijali go tysiące ludzi, a największą uwagę zwróciło 3-letnie dziecko. To, czego mijający nie wiedzieli, to to, że grał dla nich – za darmo – światowej klasy wirtuoz Joshua Bell na skrzypcach o wartości ponad 10 milionów złotych. Dwa dni wcześniej bilety po 100 dolarów na jego koncert zostały całkowicie wyprzedane.

Wniosek?

Bez marketingu ludzie nie doceniają produktu, więc „opakuj” święta historiami. Ta niepewność związana z przyjazdem Mikołaja, podniosła atmosfera, wspólne śpiewanie, historie o religijnych postaciach tworzą klimat, dzięki któremu ludzie zbliżają się do siebie. Dlatego jakość Twojej obecności, Twoich emocji, Twoich słów powoduje że jesteś dla innych najważniejszym prezentem.

Nie kupuj złych bajek

By nie skończyć jak ogromna ilość spóźnialskich, okupujących z podniesionym ciśnieniem sklepy w ostatni weekend przed świętami. By nie porównywać się do innych członków rodziny, którzy kupili prezenty droższe lub ładniejsze. By nie wpaść w pułapkę perfekcjonizmu i idealnych reniferków, mikołajków, „wszyscy są najszczęśliwsi na świecie”, który tworzy presję bycia kimś zamiast radości bycia razem. By nie mieć idealistycznych oczekiwań w stosunku do bliskich, którzy po ciężkim miesiącu będą bardziej chcieli spać dłużej i odpoczywać przed telewizorem niż brać udział w gorączkowych przygotowaniach. By nie zadłużać się tylko po to, aby pokazać, jak bardzo Ci zależy, ponieważ to można osiągnąć nie tylko za pomocą finansowych sposobów. Liczba samobójstw i osób skarżących się na depresję w okresie świąt znacząco wzrasta i jest to bezpośrednio związane z presją kupowania prezentów, pracoholicznych przygotowań czy samotnością.

Prezent to materializacja relacji

Myśląc o prezentach myślimy zwykle o rzeczach materialnych – szaliku, zabawce, bilecie na koncert. Ale o wiele istotniejsze jest to, czego nie widać, czyli relacja, wyrażana za pomocą tego prezentu. Im więcej czasu i wysiłku trzeba było weń włożyć, tym większa intensywność przeżycia, zarówno tego, który daje i tego, co bierze. Upolowałeś na internetowej aukcji unikatową książkę, o której marzyła druga strona? Będziesz więc postrzegany jako ktoś, kto pomaga spełniać marzenia. Przez pół roku zbierałeś znaczki do kolekcji i włożyłeś w to dużo staranności? To znaczy, że się dla kogoś poświęcasz i że Ci zależy na wspólnej relacji. Kupiłeś żonie atrakcyjną bieliznę? Piękno jest w oczach podziwiającego, więc właśnie dodałeś jej animuszu, komunikując, że Ci się podoba i Cię pociąga. Komplet książek może pokazać, że widzisz w obdarowanym mądrą osobę, a gra komputerowa dla dziecka sygnalizuje, że kochasz bardziej jego zainteresowania niż swoje zasady dotyczące ilości czasu spędzanego przed monitorem.

Pod materialnym prezentem kryje się bowiem intencja i niezwykle ważna informacja pt.: Oto, jak Cię postrzegam, oto kim dla mnie jesteś. A ponieważ ludzie starają się sprostać oczekiwaniom, jakie w nich pokładamy (efekt Rosenthala) warto zdać sobie sprawę, że Twój prezent zaczyna się w głowie a dopiero na końcu znajduje pod choinką.

Twoje intencje zdecydują, co i jak dasz, bo to Ty jesteś najlepszym prezentem.

Christmas Management System

Zaplanuj, ile chcesz wydać, by nie poddać się potem wszędobylskim promocjom. Nie wchodź do sklepu, gdy jesteś w kiepskim nastroju, bo wydasz więcej niż potrzebujesz. Kupuj z myślą o innych, nie o sobie. Zrób listę prezentów do kupienia i dopiero potem wejdź do sklepów, inaczej kupisz produkty pod wpływem emocji. Kup to, co Ci się podoba i czujesz że uszczęśliwi drugą stronę, a nie to co kosztuje dużo (łączenie miłości z pieniędzmi jest błędne). Pójdź na zakupy z wyliczoną gotówką, inaczej możesz naruszyć debety. Nie czekaj na ostatnią chwilę by stać godzinami w kolejkach i kupić coś pod presją czasu, idź robić zakupy teraz. Może w internecie? Wyślij kartki wcześniej, inaczej dojdą po świętach i nie spełnią swojej roli. Te wszystkie zasady mogą Ci pomóc racjonalnie robić zakupy i skupić się na najważniejszym świątecznym prezencie – bliskości międzyludzkiej.

Siedem aktywności

Idąc za badaniami (Kasser i Sheldon), święta składają się z siedmiu głównych czynności:
1. Spędzanie czasu z rodziną.
2. Angażowanie się w tradycyjne rytuały (np. dekorowanie choinki).
3. Branie udziału w aktywnościach religijnych.
4. Wydawanie pieniędzy z myślą o innych (kupowanie prezentów).
5. Przyjmowanie prezentów od innych.
6. Pomaganie potrzebującym (zwyczaj przygotowania nakrycia stołu dla nieznajomego).
7. Radość z przyjemności zmysłowych (jedzenie).

Wśród nich najważniejsze okazało się spędzanie czasu z rodziną. Wykazano, że mężczyźni przejmują się świętami mniej od kobiet, a starsze osoby są szczęśliwsze od młodszych (szczególnie gdy są aktywne religijnie). Żaden inny czynnik (wykształcenie, pochodzenie, stan portfela) nie miał wpływu na powyższy wynik; bycie wśród bliskich zawsze pojawiało się na pierwszym miejscu.

Właśnie dlatego Twoja obecność i dobre samopoczucie są tak istotne w te Święta.

Bycie dobrym się opłaca

Gdy pomaga się innym, wzrastają pozytywne emocje. Przeżywając je, wydłużamy swoje życie, redukujemy stres, wzmacniamy odporność. Zachowania demonstrujące hojność w oka mgnieniu powodują powstanie przeciwciał (Dr Stephen Post dla WebMD), altruizm generuje więcej oksytocyny (hormonu bezwarunkowej miłości). Ukuto nawet termin „haju pomagacza”, czyli pozytywnego stanu emocjonalnego świeżo po zrobieniu czegoś dobrego dla innej osoby. Mózg altruisty aktywuje wówczas ośrodek nagrody i wydzielając dopaminę i endorfiny zmienia nastrój na pozytywny. Dzięki empatii i współczuciu, stajemy się również proaktywni i zaczynamy podejmować działania. Dr Richard Davidson, skanując mózgi medytujących nad współczuciem mnichów buddyjskich odkrył, że ich ośrodki planowania były znacznie bardziej aktywne. Im lepiej się czujemy, tym chętniej pomagamy (Nowicki, Daubman), a w czasie świąt okazji do dobrego samopoczucia jest wiele.

Prawo do miłości

I choć się nie przyznamy – często przez cały rok pracy, bycia zabieganym, zmęczonym i czasem sfrustrowanym – to w Święta zawsze liczymy na powrót do najlepszych wspomnień z dzieciństwa. Do ciekawości tego, co się znajdzie pod choinką. Do podniosłości wigilijnej kolacji. Do chwil bez rodzinnych konfliktów, do starających się rodziców. Do spokojniejszego niż zwykle taty, do wyjątkowo opiekuńczej i tolerancyjnej mamy. Bycie z tymi, których się kocha, wypełnia nas radością i daje poczucie szczęścia. Pewnie dlatego piosenka Mariah Carey „All I want for Christmas is you” stała się jednym z najlepiej się sprzedających singli XX wieku (19 miejsce) – bo ludzie na całym świecie identyfikowali się z jej przekazem. Dlatego nie będzie niespodzianką że… najlepszym prezentem jesteś Ty.

Bezpłatne Szkolenie Online
Brak opinii
x