W roli rodzica!

Father giving son ride on back in park. Portrait of happy father giving son piggyback ride on his shoulders and looking up. Cute boy with dad playing outdoor.

Czy zdajesz sobie sprawę, że wszystkie błędy, które przyjdzie Ci w życiu popełnić, będą miały konsekwencje także dla twojego dziecka? Przeczytaj, jak ich uniknąć…

Nie ma znaczenia, czy już jesteś mamą, czy jeszcze nie – szansa na to, że się nią staniesz, jest duża, a nawet jeśli nie, to techniki i mechanizmy tu opisane przydadzą Ci się w różnych innych kontekstach życiowych.

Zasady komunikacji z dzieckiem, czyli jak z nim rozmawiać

1. Dziecko nie rozumie braku spójności

Wszelkie niespójności między rodzicami lub rodzica jako jednostki będą przez dziecko postrzegane jako połączenie dwóch niezgodnych koncepcji w jedną.  Przyjrzyj się poniższym przykładom, które ilustrują ten mechanizm: mama mówi, że nie wolno wydawać pieniędzy głupio, ale tata to robi = dziecko wydaje raz do roku wszystko; mama krzyczy i mówi, że to z miłości = dziecko musi się pokłócić, by móc poczuć, że partnerowi zależy. Mów i działaj więc tak, by przekazy idące od Ciebie jako rodzica i od Was obojga jako rodziców były jednoznaczne – ewentualne konflikty rozwiążcie ze sobą na osobności, ustalając wspólną wersję. Brak konsekwencji jest bardzo demotywujący.

2. Dziecko nie rozumie wieloznacznych metafor

typu: „praca zabija” i bierze wszystko dosłownie, bo dla niego wszystko jest prawdziwe. Nie zna się na żartach z podwójnym dnem, a wszystkie przekonania, które podcinają skrzydła, funkcjonujące jako „prawdy ludowe”, zostaną przez niego zamienione na strategie radzenia sobie z rzeczywistością. Mów więc tak, by przekaz był jasny i zgodny z faktami.

3. Dziecko nie rozumie zaprzeczeń

Stąd też o wiele lepszy efekt osiągniesz, mówiąc dziecku, co ma robić, niż wówczas, kiedy będziesz je instruować, czego ma nie robić. Komenda „nie rozrzucaj zabawek” nigdy nie będzie tak dobrze działać, jak komunikat: „odłóż zabawki na swoje miejsce”.

4. Nie spodziewaj się, że dziecko wykona polecenie, którego nie można fizycznie zrobić

Wyobraź sobie mamę w piaskownicy proszącą dziecko, by było grzeczne. Nie tylko nie jest ono w stanie wykonać czasownika „być” (to tylko abstrakcyjny koncept, a nie zachowanie), dodatkowo „grzeczne” jest wieloznaczne. Jeśli to, co mówisz, nie jest fizycznie wykonalne, to zmień to na wykonalne..

5. Rodzice powinni uwzględniać inne proporcje myślenia dziecka, np. rozmiar pająka

Z twojej perspektywy pająk to malutkie, niegroźne stworzonko. Dla twojego dziecka to przerażające monstrum. Tymczasem wielu rodziców nie bierze tego pod uwagę, bo na wszystko patrzą przez swój własny pryzmat. Za każdym razem zatem powinnaś brać pod uwagę różnicę w proporcjach i zadawać sobie pytania: „jak moje dziecko to widzi?”. Albo „w jaki sposób ono to słyszy?”

6. Dzieci uczą się modelując zachowania rodziców

Jeśli nie możesz czegoś pokazać, zmień polecenie na takie, które możesz zademonstrować. Będąc spójnym przykładem odpowiednich zachowań, będzie Ci łatwiej uczyć, a dziecko łatwiej powtarzać po Tobie działania.

7. Dziecko nie rozumie abstrakcyjnych pojęć, które są ogólne i nie można ich sobie wyobrazić

Mówienie do niego, że motywacja jest ważna, nic nie da, bo nie może sobie tego wyobrazić. Ale jeśli powiesz: jak pójdziesz ze mną biegać, kupię ci niespodziankę, to z całą pewnością osiągniesz i motywacyjny, i komunikacyjny cel.

8. Pamiętaj, by używać języka, który jest zrozumiały i adekwatny dla wieku odbiorcy.

Dobieraj formę do wieku i możliwości poznawczych pociechy.

9. Dawaj dziecku konkretne przykłady  zachowań, z którymi jako odbiorca się zidentyfikuje.

Jeśli dyskutujecie o kieszonkowym, opowiedz np. o tym, że jak byłaś mała, zbierałaś makulaturę i zarabiałaś pierwsze pieniądze, które potem mogłaś wydać na słodycze i inne przyjemności. Dzięki przykładom jest łatwiej rozumieć treść przekazu.

Najczęstsze błędy rodziców

Wymaganie od dziecka realizacji własnych celów prowadzi do rozczarowania, gdy często dorosłe już dziecko zmarnowało lata, by zrozumieć, a potem odważyć się (jeśli w ogóle) na zmiany. Jest egoistyczne i nieskuteczne, bo zakłada, że własne problemy mogą być rozwiązane przez innych, a tak nie jest. Przykład: dziecko powinno skończyć studia, bo rodzic ma poczucie mniejszej wartości związane z ich nieukończeniem. Rozwiązanie jest proste – nasze dzieci po prostu nie są nasze. Przydarzają się nam, wychowujemy je, potem odchodzą i robią swoje. Są chwilowymi gośćmi w naszych życiach.

Brak spójności w przekazie jest związany z robieniem jednego, a mówieniem drugiego. Jeśli palisz papierosy, nie mów o tym, jak ważne jest zdrowie. Powiedz, że nie radzisz sobie z nałogiem i że odradzasz swemu dziecku takie zachowanie. Jeśli nie udało ci się małżeństwo i wciąż masz złe relacje z byłym partnerem, nie mów, że zawsze należy dążyć do porozumienia. Bądź uczciwa wobec siebie i wobec dziecka.

Brak konsekwencji nie pozwala mu zbudować przewidywalności, czyli składnika poczucia bezpieczeństwa. Nie masz być upartym, niezmieniającym zdania osłem, ale trzymać się wyznaczonych reguł i zasad gry. Mają być jasne, wykonalne, takie same dla wszystkich, z konsekwencjami za ich nieprzestrzeganie (nie używaj słowa kara, ale konsekwencja). Ważne jest, byście we dwójkę – Ty i partner – ustalili te zasady, by nie było tak, że jedno mówi coś innego niż drugie.

Brak aktualizacji obrazu dziecka to fiksacja na jednym z jego stadiów rozwoju. Ta słodka 3-latka już za 10 lat nie będzie Twoją małą księżniczką, więc „tato, nie rób siary”. Twój mały rycerz kochający mamę stanie się zdystansowanym chłopem, więc przestań mieć pretensje, że „nie kocha mamusi”, bo na tym etapie „mamusi” już dawno nie powinno być. Pamiętaj – rola rodzica jest zawieszona w czasie i musi się zmieniać w zależności od etapu rozwoju dziecka. Tak więc pytaj się systematycznie, na jakim etapie ono teraz jest. Jakie ma potrzeby?

Brak wprowadzania cienia do relacji to unikanie problemów i zamiatanie ich pod dywan. Każda energia, również ta negatywna, musi mieć możliwość zaistnienia w przestrzeni relacji, bo inaczej nieświadomie nią zarządza, a członkowie rodziny jej podlegają. Zróbcie dla niej miejsce i przyjmijcie zasadę, że w waszym domu można mówić o wszystkim. Szukanie w dziecku tego, czego brakuje u partnera, jest związane z projekcją niespełnionych oczekiwań na kogoś, kto ich spełnić nie może. Mama nie dostaje od ojca uczuć, więc idzie po nie do syna, chcąc, by ten ją adorował i mówił, że jest piękna. Mąż czuje się odrzucany przez żonę, więc z małej córki czyni podziwiającą go „kobietę”, choć ta się do tego nie nadaje. Dziecko nie zastąpi partnera.

 

Przekazy werbalne i niewerbalne, które Twoje dziecko powinno od Ciebie dostać

1. Musi wiedzieć, że jest ważne

Mów mu to wiele razy w ciągu dnia. Gdy coś mówi, słuchaj uważnie, patrząc się na nie z uśmiechem. Zawsze miej dla niego czas, a jak go nie masz, to go wygeneruj. Nie spóźniaj się na ważne dla niego uroczystości i dotrzymuj obietnic. Żegnaj na dobranoc i witaj rano, zostawiaj kartki, prezenciki, wysyłaj zdjęcia. Jeśli Cię o coś poprosi, pomóż od razu, niech nie prosi po raz drugi.

2. Przytulaj dziecko jak najczęściej

Okazujcie sobie uczucie za pomocą dotyku. Głośno rozmawiajcie o swoich odczuciach, niezależnie od tego, jakie by były. Na te trudne też jest miejsce. Nie udawaj, że nie ma problemu, gdy jest. Nie udawaj, że nie jest dobrze, gdy jest. Im więcej przejawów człowieczeństwa zobaczy u Ciebie dziecko, tym łatwiej przyjdzie mu potem sobie z nimi radzić.

3. Pozwól dziecku na poszukiwanie siebie i dołączenie do kolektywnych osobowości (subkultur) tak, by zobaczyło, że warto odkrywać siebie

Naucz go od samego początku, że jest niepowtarzalnym sobą. Pytaj, co sądzi na jakiś temat, zamiast dawać gotową odpowiedź. Dawaj możliwości ekspresji i autokreacji.

4. Dziecko Cię opuści – i to jest dobre

Przyzwyczaj się do tego, że Twoja mała księżniczka kiedyś będzie już nie Twoja i może zostać królową dopiero wtedy, gdy siebie na taką w dorosłym życiu zbuduje. Nie traktuj swego syna jak małego chłopczyka, którym kiedyś był – teraz czas na bycie mężczyzną, a jedyną osobą, która może to zablokować, jest jego kastrująca matka.

5. Pozwól popełniać błędy

Przestań uciekać w perfekcjonizm, nie chodzi o bycie idealnym ale o szczęśliwe życie wypełnione nauką. Ciesz się z tego, że rośnie. Gdy moja córka, Adriana, uczyła się jeździć na rowerze, pamiętam, jak byłem przygotowany psychicznie na jej pierwszy upadek. Gdy spadła, podnosiłem ją z brudnej ulicy i płaczącą uspokajałem, mówiąc: jestem z ciebie dumny, zaliczyłaś swój pierwszy wypadek! tatuś też tak się wywracał! A najważniejsze, to wyciągać lekcje z takich wypadków, czego się więc nauczyłaś i co zrobisz lepiej następnym razem?

Brak opinii