Pornokultura, czyli najszybciej rozwijająca się kultura świata

Gdy zobaczyłeś ten tytuł, pornobiznes wygenerował 9445 zł zysku (w sekundę generuje 3075 dolarów), 28.258 osób znalazło się na jednej z 4,2 mln stron pornograficznych (stanowią 12% wszystkich stron internetowych), natomiast 372 osoby wpisuje właśnie w wyszukiwarkę słowo sex (dla tej frazy pokazuje się 3.340.000.000 wyników, dla porównania dla frazy marketing – 2.250.000.000), adult dating lub xxx.

25% wszystkich zapytań dotyczy stron z zawartością seksualną. Jeśli ktoś ściąga plik,
to w 1 przypadku na 3 jest to film dla dorosłych. Szansa na otrzymanie maila o treści erotycznej
jest ogromna – jest ich wysyłanych 2.5 mld dziennie. Średnia wieku dzieci, które po raz pierwszy stykają się z pornografią, to 11 lat. Co trzeci oglądający porno Amerykanin znajduje się w pracy (straty finansowe ze względu na oglądanie pornografii podczas pracy wynoszą w USA 16.9 mld dolarów).
1/3 oglądających to kobiety, chyba że odwiedzimy czat roomy: tam kobiet jest 2x więcej niż mężczyzn, wyszukują one również częściej fraz powiązanych z randkami. W Wielkiej Brytanii największą grupą zainteresowaną pornografią są dzieci i młodzież w wieku 12-17 lat. Przeciętny widz spędzi na takiej stronie 6 minut i 29 sekund (najczęściej oglądając jej treści w niedzielę).

Pornoświat

To nie jest już tylko wzrost popularności, nacechowany chwilowym trendem, ale socjologiczno-psychologiczne zjawisko, które systematycznie tworzy pornokulturę. Aktorzy porno wchodzą w świat kina mainstreamowego (m.in. Sasha Grey, Ron Jeremy, Jill Kelly). Sexting staje się coraz bardziej popularny: 39% nastolatków umieszcza w sieci materiały o seksualnej treści (z czego 22% nastolatek i 18% nastolatków własne rozbierane zdjęcia); 17% tych sextów (zdjęć i wiadomości o charakterze seksualnym) zostanie pokazanych innym osobom. Pornografia jest biznesową maszyną – w samym USA generuje dochody 2,84 mld rocznie.

W latach 2011-12 Parents Television Council zaobserwował w telewizji publicznej wzrost nagości o 407% w porównaniu do roku wcześniejszego (w niektórych programach jeszcze na zamazywanym obrazie).

Jedna z największych stron pornograficznych na świecie odnotowuje 4.4 mld odwiedzin miesięcznie przez 350 mln unikalnych użytkowników (3-krotnie więcej niż CNN). Programy telewizyjne typu reality show przyzwyczaiły widzów do scen seksu na żywo, a celebryci, chcący zdobyć popularność, mają rzekomo skradzione seks taśmy, które stają się natychmiast materiałem wirusowym.

Świat pornografii, dotychczas znajdujący się “po ciemnej stronie mocy”, przed epoką Internetu prawie w ogóle niedostępny, dziś przenika na wskroś świat mediów, kultury, podejścia do nagości i moralności. To odbywająca się na naszych oczach rewolucja seksualna, kolejna ewolucja kultury, oddzielająca się wysokim murem od haseł dzieci kwiatów “make love not war” (uprawiaj miłość,
nie wojnę).

Dziś brzmi ona “make sex, not love” (uprawiaj seks, nie miłość) i w zasadniczy sposób zmienia psychografię przyszłych pokoleń – tych, które seksu innego niż z pornografii nie znają i wchodzą w jego świat z zupełnie innym obrazem, niż robili to ich rodzice.

Jednocześnie pornografia w dużej mierze popularyzuje nowe nośniki technologiczne (pomogła
Blu-ray wygrać walkę z HD DVD) i przyczyniła się do rozwoju e-handlu, dając klientom anonimowość, jakiej nie mieli, odwiedzając sex-szopy.

Konsekwencje na cenzurowanym

Długoterminowe konsekwencje określonych zjawisk znane są dopiero post factum, często dekady później. Choć dziś ciężko w to uwierzyć, jeszcze w czasie II Wojny Światowej żołnierze dostawali papierosy z racjami jedzenia, a kampanie o negatywnych efektach palenia pojawiły się dopiero w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Dziś same rządy toczą wojny z koncernami tytoniowymi
(bo leczenie powikłań powiązanych z paleniem kosztuje państwo więcej niż zyski ze sprzedaży tytoniu). Podobnie rzecz ma się z fast foodami i jedzeniem; świadomość tego, co oznaczają symbole na opakowaniach żywności, co naprawdę znajduje się w jedzeniu, dopiero się tworzy (wg badań Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie tylko co piąty Polak czyta etykiety, a co trzeci datę przydatności do spożycia). Być może muszą minąć jeszcze lata, aby negatywne skutki dzisiejszego podejścia do pornografii ujrzały światło dziennie na poziomie globalnym. Póki co, pozostaje jeszcze niespopularyzowana wiedza psychologiczna w tym zakresie.

Pornografia a związki

Według National Coalition for the Protection of Children and Families, w 2010 roku 47% amerykańskich rodzin uznało pornografię za domowy problem.

Doktor Patrick Fagan, psycholog i były sekretarz Human Services, określił ją jako “cichy zabójca rodziny” i podkreślił korelację między korzystaniem z pornografii a wzrostem liczby zdrad.

W jego raporcie znajdziemy więcej negatywnych skutków pornografii dla relacji partnerskich:

– Im większa ekspozycja na atrakcyjne kobiece ciała (kwestia nie dotyczy tylko pornografii, ale generalnie mediów), tym mniejsze zainteresowanie mężczyzny własną partnerką, które może prowadzić do zaniżania jej poczucia wartości.

– W ekstremalnych przypadkach prowadzi do silnego zainteresowania seksem, przenosząc całą aktywność do wirtualnego świata.

– W dużej mierze prowadzi do negatywnej samooceny mężczyzn (przeciętny rozmiar penisa wynosi 12-17 cm, a aktora porno 15-23 cm).

– 40% osób uzależnionych od pornografii straci partnera, 33% straci pracę, a 58% poniesie znaczne straty finansowe.

– W przypadku wirtualnego seksu (cyber sex) kobiety są o wiele bardziej skłonne do jego kontynuacji w świecie rzeczywistym (80%), niż mężczyźni (33%).

– Ekspozycja na pornografię prowadzi u podatnych widzów do 4-krotnego zwiększenia poziomu agresji, niż u osób nie oglądających jej często (Malamuth, Addison, Koss w Annual Reasearch of Sex Research vol. 11, rok 2000).

– Gdy nastolatki oglądają porno, wzrasta ilość ciąż.

Jednocześnie w badaniu, przeprowadzonym przez Halda i Malamutha, wśród 316 mężczyzn i 372 kobiet wykazano, że twarda pornografia ogólnie podnosi jakość ich życia seksualnego. Podkreślono, że im więcej oglądano pornografii, tym więcej korzyści w związku obserwowano. Kobiety oglądające filmy xxx często czują się pobudzone, co prowadzi do maksymalizacji aktywności seksualnej.

Pornografia a gender

Idea polskiej Matki-Polki, czy amerykańskiej Stepford Wife, odeszła w zachodnich społeczeństwach do lamusa i ewentualnie jest praktykowana w krajach o tradycyjnych podziałach ról kobiecych i męskich. Pokolenie wstecz i ideał kobiety był jasno określony: lśniąca podłoga, perfekcyjnie zorganizowane posiłki, dobrze wychowane dziecko i zadbany mąż.

W ich miejsca pojawiła się tzw. Stepford Slut (z angielskiego: dziwka): hiperseksualna, odsłaniająca przez większość czasu większość ciała, młoda (często nastoletnia), opalona, technologicznie i chirurgicznie ulepszona, z agresywnym spojrzeniem.

Analiza porównawcza Lindsey Lohan, Britney Spears, Lady Gaga, Rihanny, Beyonce, Paris Hilton, Kim Kardishan i, aktualnie będącej w procesie rebrandingu, Miley Cirus, pokazuje,co je wszystkie łączy: lekko rozwarte usta, głowa przesunięta na bok, pozycja ciała, eksponująca biust bądź pośladki, prowokujące spojrzenie. Nośnikiem dla tych seksualnych pozycji w ostatnim roku stały się tzw. selfies (sweet focie), czyli samodzielne robione fotografie własnych twarzy. Tak wygląda wyidealizowany obraz kobiecości dnia dzisiejszego.

Te kobiety są i znane, i traktowane jako bożyszcze nastolatek, które postrzegają ich zachowania jako wzorcowe i je naśladują.

Paradoksalnie, feminizm walczył o wyzwolenie kobiet spod mężczyzn, a teraz musi wyzwolić
je od siebie samych; z iluzji, że agresywna, hiperseksualna osobowość da kobiecie prawdziwą siłę. Oraz z kłamstwa, że bycie cielesnym obiektem pożądania mężczyzn i zazdrości kobiet jest istotniejsze, niż samodzielna umiejętność kształtowania własnego losu.

A mężczyźni? Można by się spodziewać, że model patriarchalny umarł i pokolenie baby boom będzie miało zupełnie inne podejście do kobiet.

Ale każdego roku produkcje pornograficzne są brutalniejsze i coraz bardziej przepełnione fizyczną przemocą. O ile w filmach fabularnych akcje (cios pięścią) i reakcje (wybite zęby) są udawane, o tyle w filmach pornograficznych ten mechanizm nie działa. Reakcje (udawane orgazmy) można sfingować, ale akcji (stosunek seksualny z elementami przemocy) już nie.

Identyczny mechanizm ma miejsce w reality show – by pobudzić widza, producenci posuwają
się do coraz większego przekraczania granic, które – raz przekroczone – stają się “zwyczajne” i przestają szokować (psychologiczne prawo adaptacji). Kolejne wyższe wskaźniki oglądalności uzyska się więc kolejnym złamaniem społecznego tabu. Dlatego też kolejne filmy są brutalniejsze, agresywniejsze i przyzwyczajają często uzależnionego widza do patologii, która zaczyna być traktowana jak norma (Zillmann i Bryant w Pornography and Sexual Aggressin z 1984 roku wykazali, że widz często oglądający filmy porno z czasem będzie wybierał coraz agresywniejsze). Badania (Carmer, McFarlane, Parker, Soeken, Reel w Violence and Victims, Volume 13, 1998 rok) pokazują, że kobiety rozstające się z agresywnymi mężami aż w 75% przypadków były namawiane do odgrywania brutalnych scen filmowych.

Nastolatek, oglądający aktorki, odgrywające role zachwyconych przedmiotów do zaspokajania potrzeby męskiej kontroli czy ośmieszanych i traktowanych jako gorsze, nie będzie w stanie odróżnić rzeczywistości od wymyślonego scenariusza filmu. Z prostego powodu: rzeczywistości jeszcze nie ma (bo nie jest jeszcze aktywny seksualnie), a jego mózg wystawiony na systematyczną stymulację, stworzy określony obraz “idealnej kochanki”.

Z tą kochanką żadna prawdziwa kobieta nie ma możliwości konkurować.

Maxwell i Check, podczas wykładów dla Canadian Psychological Association Meetings w 1992, przedstawili, że aż 57% młodych chłopców oglądających pornografię uważało użycie siły w przekonywaniu dziewczyn do seksu za “ok”. Robert Jensen, bazując na rozmowach z oglądającymi pornografię i skazanymi za przestępstwa seksualne, podkreśla, że brutalne filmy tego typu są swego rodzaju poradnikiem treningowym molestowania.

Obok negatywnej strony istnieje także ta druga w zakresie postrzegania męskości i kobiecości. Bezpośrednie, seksualne zachowania Samanty z Seks w Wielkim Mieście i cała rzesza seriali z wyzwolonymi seksualnie bohaterkami, stały się emanacją kobiecej gotowości do mówienia o swych potrzebach seksualnych bez kulturowego tabu.

Według Anne G. Sabo (A Vision of New Porn: How Women are Revising Porn to Match a time of Greater Gender Equality) pornografia dla kobiet pokazuje wzrost równości płci. Pozwala cieszyć się seksualnością w każdym wydaniu bez wstydu i winy oraz interpretować seks bez ograniczających obciążeń społecznych (np. tego, że masturbacja jest zła).

Zwalcza również kulturowe tabu i wyzwala z zahamowań, które, gdy wyparte, mogą prowadzić do przemocy (Michael Goldstein i Harold Kant z The Scientistwykazali, że nie istnieje korelacja między wzrostem przestępstw na tle seksualnym a częstą ekspozycją na filmy pornograficzne.
Co więcej, częstszym czynnikiem prowadzącym do gwałtów, nie była ekspozycja na pornografię, ale surowe, religijne wychowanie. Przebadani skazani na tle seksualnym, mężczyźni oglądali pornografię nie tylko rzadziej, niż nie-gwałciciele, ale także mieli z nią kontakt w późniejszym wieku). Paradoksalnie, porno pomogło w wielu kontekstach samym kobietom: rozwinęło możliwości seksualne, pozwoliło na dyskretne zaspokajanie swoich potrzeb i samopoznanie.

Systematyczne oglądanie porno może prowadzić do kompulsji, a z czasem do uzależnienia. Mózg przyzwyczaja się do wydzielania dopaminy (hormonu przyjemności) w czasie oglądania scen i z czasem wymagana jest coraz większa stymulacja w celu wywołania większej przyjemności. Skany MRI wykazują w trakcie oglądania pornoaktywność mózgu podobną jak u alkoholików
czy narkomanów.

Problemem jest również brak edukacyjnych alternatyw. Nastolatek jest bardziej skłonny do korzystania z pornografii, aby zdobywać wiedzę z zakresu seksualności, niż rozmawiać często z nieświadomymi rodzicami lub czytać nieinteresującą książkę. Nie stworzono lepszych, ciekawszych i bezpieczniejszych form wprowadzania młodzieży w świat seksualności, przez co korzysta ona z pornografii jako łatwo dostępnej.

Dojrzała rozmowa z partnerem, otwarcie się na nowe doświadczenia i doznania, poznanie własnych i jego potrzeb – to wszystko funkcjonalne strategie rozwijania seksualności. Takie podejście pomoże budować, a nie niszczyć związek. I wreszcie należy pamiętać, że z pornografią jest tak samo, jak z każdą inną używką – wszystko używane w nadmiarze szkodzi, a demonizowanie jej jako “złej”
nie rozwiąże problemu braku komunikacji w sferze seksu.

Brak opinii