30 bezproduktywnych zjadaczy czasu, które zabierają Ci energię, psują samopoczucie i jak przestać je robić

Time is running up

Każdego dnia otrzymujesz w prezencie 86 400 sekund do wykorzystania. W tym czasie będziesz myślał, czuł i podejmował działania. Te chwile mogą stać się koszmarem, przez który trzeba przejść, nużącymi momentami, o których lepiej zapomnieć, albo najszczęśliwszymi uniesieniami Twojego życia. Im jesteś starszy, tym czas mija Ci szybciej, a każda z 86 400 sekund jest nie do odzyskania. O ile nie żyjesz w więzieniu, to sposób, w jaki wykorzystasz czas, zależy od Ciebie, bo nikt inny nie może decydować, co myślisz, czujesz i robisz. Niezależnie do tego, czy nam się to podoba i jak z tego korzystamy, każdy z nas jest kowalem swego losu.

Poniżej znajdziesz przykłady konkretnych zachowań, które zabierają energię, psują samopoczucie, a niektóre ogłupiają. Ponieważ każda podróż zaczyna się od małego kroku, wybranie jednego z nich i praca nad nim wniesie pozytywne zmiany do Twojego życia. Będziesz lepiej się czuł, miał większe poczucie kontroli, mniej ulegał wpływowi czynników zewnętrznych, a także poprawi się jakość komunikacji i Twojego życia emocjonalnego. Praca nad poniższymi zachowaniami jest wymagająca – większość z nich to nieświadome nawyki, które są w nas zakorzenione od wielu lat. Do dzieła!

1. Oglądanie telewizji

Na oglądaniu telewizji spędzamy ok. 13 lat życia, a statystyczny Polak poświęca jej ponad 3 godziny dziennie. Dr Dimitri Christakis z University of Washington zwraca uwagę na zwiększone problemy z koncentracją w wieku 7 lat, jeśli dziecko oglądało telewizję przed 3. rokiem życia.

Sonda today.com pokazała, że aż 72% kobiet i 60% mężczyzn oglądających produkcje reality show robi tak ze względu na nudę.

O ile wartość telewizji jako edukacji czy rozrywki nie ulega wątpliwości, o tyle większość czasu spędzanego przed telewizorem to wypełnianie pustki związanej z brakiem pomysłu na siebie i czas wolny. Produktywniejsze jest wcześniejsze zaplanowanie wartościowych programów, które chce się obejrzeć.

5b1ab56e7f96c2a950adf8cf0c675308,641,0,0,0
fot. Fotolia

2. Ciągłe myślenie

W zależności od źródła szacuje się, że od 70 do 90% dziennej aktywności spędzamy na wspominaniu tego, co było, lub planowaniu tego, co będzie – czyli myśleniu. W efekcie tracimy bycie – doświadczanie tego, co jest. Nacisk na intelektualne poznawanie świata prowadzi do braku obecności i spędzania większości dorosłego życia we własnych myślach.

Tymczasem tylko tu i teraz istnieje możliwość przeżywania, bycia szczęśliwym, radowania się, wdzięczności, kochania, spontaniczności. Przeżywaniu więcej pomoże odłożenie telefonu, wyjście na spacer lub wyjazd raz na trzy miesiące i spędzenie jednego dnia w samotności i pełnej izolacji, by poznać siebie bardziej.

3. Słodycze

Amerykańscy naukowcy ostrzegają: spożywanie nadmiernej ilości cukru osłabia pracę mózgu, powodując kłopoty z pamięcią i orientacją. Krótko mówiąc, przetworzony cukier ogłupia. Wcześniejsze badania naukowe udowodniły, że fruktoza zwiększa ryzyko cukrzycy, otyłości i stłuszczenia wątroby.

Jeśli sięga się po słodycze, by uniknąć negatywnych emocji, dodatkowo czeka nas poczucie winy albo pretensje do siebie, co w połączeniu z tyciem będzie prowadziło do negatywnego samopoczucia. Słodycze dają chwilowy „haj”, stymulując mózg do wydzielania serotoniny, której poziom za chwilę jednak opadnie, pozostawiając nas z poczuciem braku.

Wtedy potrzebny będzie kolejny batonik. Amerykanin rocznie zjada 56 kg kilogramów cukru, Polak – 39 (przed wojną – 11 kg). Pewnie dlatego jedną z najlepiej rozwijających się gałęzi biznesu żywieniowego w USA jest żywność organiczna, a świadome odżywianie się stało się koniecznością, a nie widzimisię.

4. Oglądanie walli znajomych na Facebooku

Podglądasz, co robią znajomi na Facebooku? Sprawdzasz, „co u nich słychać”, po kilkadziesiąt razy dziennie? To pozorne odczucie bycia blisko jest fałszywą namiastką prawdziwych relacji, a odczucie pustki, które pozostaje, nie należy do przyjemnych. Wiele badań wskazuje na negatywne skutki emocjonalne używania mediów społecznościowych, m.in. poczucie samotności czy przekonanie o traceniu swojego życia.

Pomaga w tym usunięcie aplikacji ze swego telefonu, skupienie na rzeczywistości i robienie czegoś, co ma autentyczne i głębokie znaczenie.

f3cfebd71ad8c65e46767808e24c7c12,641,0,0,0
fot. Fotolia

5. Czarnowidztwo

O ile strach jest reakcją fizjologiczną informującą o niebezpieczeństwie, o tyle lęk jest umysłową interpretacją zachodzących zjawisk. W dzisiejszej rzeczywistości szansa nagłej utraty życia jest znikoma i zdecydowana większość niebezpieczeństw naszych przodków (przy średniej życia ok. 30 lat jeszcze w poprzednim stuleciu w biednych krajach) dziś została wyeliminowana. Co to znaczy? Ludzie boją się rzeczy, które dzieją się jedynie w ich wyobraźni, opowiadając sobie historie, które nigdy się nie wydarzą.

Żadna rzeczywistość nie jest tak okrutna jak umysł niepotrafiący kontrolować swoich emocji. Pomoże Ci rezygnacja z ciągłego myślenia, że będzie źle. W zdecydowanej większości nie będzie, a jeśli już, to najwyżej rozwiążesz ten problem.

6. Plotkowanie

Pod złudną etykietą towarzyskich rozmów ukrywa się psychologiczny mechanizm identyfikacji: przeżywania cudzego życia tak, jakby było swoim własnym. Jeśli złapiesz się na tym, że więcej czasu zabiera ci myślenie lub mówienie o kimś innym niż o sobie – to alarm ostrzegawczy.

Zbudowanie takiego życia, w którym samemu ze sobą jest się szczęśliwym, porzucenie tandety w postaci koloru majtek celebrytki czy etapu sprawy rozwodowej aktora daje czas na robienie produktywnych rzeczy i ulgę emocjonalną – badania pokazują bowiem, że ci, którzy plotkują najwięcej, mają podwyższony poziom napięcia i nie wzbudzają zaufania wśród innych.

7. Udowadnianie racji

Ile razy kłóciłeś się z kimś tylko po to, by udowodnić, że masz rację, choć wiedziałeś, że jej nie masz i jedynie broniłeś swego ego? Ile razy traciłeś czas na to, by przekonywać jakiejś osoby do czegoś, do czego wcale nie chciała być przekonana? Ile razy frustrowałeś się tym, że ktoś nie chce zaakceptować, że oczywista racja jest po Twojej stronie?

Jeśli jesteś zmęczony tymi bezproduktywnymi dyskusjami, to przestań rozmawiać, by mieć rację, a zacznij rozmawiać w celu poznania, jak zostałeś zrozumiany i odebrany. Nie ma w tym konfliktogennego mechanizmu wygrany – przegrany, jest za to pełne ciekawości i szacunku słuchanie człowieka, któremu nie przeszkadzamy korzystać z autentycznej wolności wypowiedzi.

8. Czytanie o sobie w necie

Stephen Covey w 7 nawykach skutecznego działania zdefiniował pojęcie proaktywności jako świadome podejmowanie działań służących osiągnięciu określonych celów. W przeciwieństwie do ludzi reaktywnych, odpowiadających na bodźce, które dopiero wystąpią, ludzie proaktywni są odpowiedzialni za tworzenie własnej rzeczywistości i mają inne podejście do problemów. Zajmują się oni jedynie poszerzaniem tzw. kręgu wpływu – czyli wpływają na sytuacje, które zależą bezpośrednio od nich (np. na miejsce, w którym pracują). Za to ludzie reaktywni chcą wpływać na krąg zainteresowania, czyli te wszystkie sprawy, które od nich nie zależą (np. katastrofa samolotu).

Czytanie o sobie w sieci to krąg zainteresowania, na który nie masz wpływu. Ale masz za to wpływ, co Ty w nim napiszesz, warto więc tworzyć wartościowe treści.

24f53b8f37f9134ac30592468baa3757,641,0,0,0
fot. Fotolia

9. Sprawdzanie, ile masz lajków

Opublikowałeś post w mediach społecznościowych i sprawdzasz, ile dostałeś polubień? Ta wirtualna forma gratyfikacji uzależnia samoocenę od tego, co pomyślą inni, a to z kolei powoduje frustrację w chwili nieuzyskania oczekiwanego uznania.

Pisanie wartościowych dla odbiorców treści w oparciu o własną opinię jest o wiele zdrowsze i pozwala zaoszczędzić czas wcześniej zarezerwowany na czytanie komentarzy znajomych (a często nieznajomych) osób. Sprawdź, czy podoba się to najpierw Tobie, a dopiero potem innym.

10. Ciągłe sprawdzanie telefonu

Statystyki brytyjskie wskazują na 110-razowe sprawdzanie telefonu w ciągu dnia, z czego w godzinach szczytu (między 17 a 20) – nawet co kilka chwil. Rekordziści robią to 900 razy dziennie! O ile używanie smartfona jest dziś koniecznością, a bez sprawdzania poczty prawdopodobnie się nie obędziemy, o tyle obsesyjne uciekanie od rzeczywistości w najlepszym wypadku prowadzi do napięcia, a w długoterminowym – do uzależnienia od zajętości.

Jeśli nie jesteś przedstawicielem handlowym albo traderem, to wystarczy Ci sprawdzanie poczty pięć razy dziennie, jeśli nie używasz maila do pracy – to jedynie rano i po południu.

11. Prokrastynacja

Odkładanie rzeczy na później rzadko kiedy wiąże się z tym, że autentycznie należy zrobić coś w późniejszym terminie. Najczęściej prokrastynacja jest bowiem związana z uciekaniem od podejmowania decyzji, niechęcią do skonfrontowania się z trudną sytuacją, lękiem przed porażką czy perfekcjonistycznymi standardami, których nie sposób spełnić.

„Kombinowanie”, jak nie robić czegoś, co powinno być zrobione, jest angażujące czasowo, zabiera energię i nic nie wnosi. Próbowanie nierobienia czegoś jest bardziej męczące niż skonfrontowanie się z tym, by mieć to z głowy.

12. Sporządzanie list wszystkiego

Idziesz na zakupy i wpisujesz do telefonu, co masz kupić, a potem zapominasz z tej listy skorzystać? Po raz dziesiąty przepisujesz wyrazy z języka obcego, którego chcesz się nauczyć, ale i tak potem nie wracasz do notatek? Masz wypisane rzeczy, które chcesz zrobić danego dnia, ale i tak do nich nie sięgasz, będąc skupionym na bieżących sprawach?

Planowanie jest ważną umiejętnością życiową, chyba że staje się obsesyjną formą służącą do kontrolowania samego siebie wynikającą z wewnętrznego braku zaufania. Prawdopodobnie w większości przypadków jesteś zdolny do zapamiętania tego, co zaplanowałeś.

13. Posiadanie wrogów

90a5a1993ae0b9faafa87bd0acb0836a,641,0,0,0
fot. Fotolia

Nic nie angażuje czasowo bardziej niż posiadanie wrogów. Trzeba o nich obsesyjnie myśleć, by przygotować niepotrzebną obronę na atak, który w rzeczywistości i tak się nie wydarzy. Lęk wywoływany myśleniem o kolejnych zagrożeniach i możliwych stratach z nimi związanych jest emocjonalnie druzgoczący.

Skupianie się na sobie i swoich bliskich, reagowanie na fakty, a nie na wyobrażenia o nich, życie bez potrzeby udowadniania lepszości czy proste zaakceptowanie, że raz jest się na wozie, a raz pod wozem, ulży i pomoże żyć w zdrowym psychicznie środowisku.

14. Tłumaczenie się

Panie profesorze, pies zjadł zeszyt z pracą domową i dlatego jej dzisiaj nie mam. Szefie, była kiepska pogoda i musiało się zmienić ciśnienie, dlatego nie obudziłem się na czas. Żono, ja nie siedzę bezczynnie nocami w sieci, ja ciężko pracuję! Wszyscy to znamy – kreatywne wynajdywanie powodów, by wytłumaczyć się, dlaczego czegoś się nie zrobiło, zamiast znalezienia rozwiązania i zrobienia tego, co należy. Każdy powód jest dobry, a ponieważ nikt nie jest lepszy w przekonywaniu nas samych niż właśnie my sami, więc jak będziesz chciał, to zawsze znajdziesz dowolną przyczynę braku działania. Ale to nie zmieni sytuacji.

Skupiając się na rozwiązaniach, będzie Ci łatwiej kontrolować przebieg zdarzeń, a szukanie sposobów na to, jak coś zrobić, zamiast przyczyn tego, dlaczego się nie zrobiło, przyniesie faktyczne rezultaty.

15. Wychodzenie z domu, gdy się nie ma na to ochoty

Każdemu zdarzyło się pójść na spacer, na który nie miał ochoty, do teatru, gdy wolał kino, na imprezę, gdy był zmęczony, albo do restauracji, gdy wolał zjeść w domu. Efektem są pary w parkach, które idą obok siebie wpatrzone w smartfony, przysypiający w teatrze widzowie, siedzący z boku jak mruki „imprezowicze”, klienci narzekający na niesmaczne jedzenie.

Robienie czegoś wbrew woli jest działaniem sabotującym i powoduje wewnętrzne (a potem zewnętrzne) konflikty. To, co pomoże, to podjęcie szczerej decyzji i asertywna komunikacja.

16. Oglądanie zdjęć w magazynach

5269f30a6e4e813b6a4cac16e4e1c34f,641,0,0,0
fot. Fotolia

W zdecydowanej większości kolorowe magazyny wypełnione są nieprawdziwymi (zmienionymi graficznie) zdjęciami modelek, których oglądanie albo frustruje, albo powoduje smutek (ze względu na porównywanie się); reklamami kolejnego produktu, którego w ogóle nie potrzebujesz; zdjęciami pięknych i bogatych, które sugerują, że życie innych jest rzekomo ważniejsze od Twojego.

Magazyny z obrazkami powodują zajęcie się aktywnością, która nie zostanie zapamiętana, nie wniesie nic pozytywnego do życia, nie rozwinie intelektualnie. Rozwiązanie? Kup e-booka i czytaj go w chwilach, gdy na coś czekasz, rozwijając się dzięki treściom mądrych książek.

17. Wchodzenie na YouTube

Najczęściej oglądane na YouTube filmy mają charakter rozrywkowy – dają chwilowe uniesienie emocjonalne, które po chwili opada, a oglądający wraca do punktu wyjścia.

Bo śmieszny kot wpadł do akwarium. Bo w koreańskim reality show ktoś się potknął, wchodząc na scenę. Bo celebryta powiedział, jaki kolor samochodu lubi najbardziej. Bo za kilka złotych młodzież namówiła pijaka, by wypił duszkiem tanie wino. Jeśli zadasz sobie szczere pytanie, co Cię to w ogóle obchodzi, to głośno odpowiesz sobie, że nic.

18. Skupianie się na pierdołach

Mój mąż jakoś tak krzywo na mnie spojrzał… Tamten kontrahent nie zapłacił od miesięcy faktury na 100 zł… Tę rysę na moim samochodzie wszyscy widzą… Są rzeczy, którymi warto się przejmować (jakością relacji w związku opartym na miłości i świadomej komunikacji, duża wizja w biznesie, to, czy samochód jest bezpieczny). Są też takie, które angażują emocjonalnie, a ewentualne rozwiązanie problemu nie przyniesie za sobą zmiany w jakości życia.

Gdyby zastosować zmodyfikowaną zasadę Pareto (20% pracowników generuje 80% zysków firmy) do życia, to jakie 10% „problemików” generuje 90% negatywnych emocji w Twoim życiu?

19. Kończenie tego, co zacząłeś, tylko dlatego, że… to zacząłeś

Nudna książka, którą rzekomo trzeba doczytać do końca? Całe mieszkanie gruntownie wysprzątane, bo w sypialni było brudno, więc trzeba przy okazji ogarnąć wszystkie pokoje? Spotkanie, które nic nie wnosi, na którym trzeba siedzieć, choć każdy, gdyby tylko padła propozycja, z ulgą by je zakończył? Zjedzenie wszystkiego z talerza tylko dlatego, że jeszcze coś się na nim znajduje, albo dokończenie butelki z alkoholem, bo została otwarta?

Jeśli coś zacząłeś, nie musisz kończyć. Możesz po prostu przerwać w trakcie i zająć się czymś innym, oszczędzając czas, który byś stracił, uparcie kontynuując coś bezproduktywnego.

20. Bycie w związku na siłę

Ludzie robią to z różnych powodów – czasem potrzebują okresu przejściowego i są z kimś tylko po to, by emocjonalnie uwolnić się od poprzedniego związku. Czasem boją się, co inni pomyślą, bo obraz, który pokazali innym, w przypadku rozstania okaże się nieprawdziwy. Niektórym brakuje odwagi, a inni czekają „na lepszą okazję”.

Brzmi toksycznie? Bo jest! Nie tylko dla partnera, który zamiast być celem samym w sobie, staje się środkiem do realizacji własnych potrzeb, lecz także dla każdego, kto tak robi – będzie bowiem nieszczęśliwy, tracąc cenne chwile na spędzanie ich z kimś, z kim nie chce być.

21. Spędzanie czasu z niewłaściwymi ludźmi

0110febf790f90bd82fd37eb321e5cc7,641,0,0,0
fot. Fotolia

Ryba próbująca wspinać się po drzewach spędzi całe swoje życie w poczucie beznadziejności nie dlatego, że czegoś jej brakuje, ale dlatego, że przebywa w niewłaściwym środowisku. Ludzie rozwijają swój potencjał, robiąc określone (a nie wszystkie) rzeczy w odpowiednich miejscach i odpowiednim czasie, spędzając czas z właściwymi dla nich osobami. Może bycie z kimś drenuje Cię z energii? Może przy nich się nie rozwijasz? Może irytujesz się na samą myśl o byciu z nimi?

Życie jest zbyt krótkie, by spędzać je z niewłaściwymi osobami, sądząc, że pewnego dnia magicznie zmienią się na takie, które będą Ci pasować.

22. Przejadanie się

Jedzenie zbyt dużych posiłków prowadzi do senności i – często – wyrzutów sumienia. Po takich ucztach nie chce się myśleć ani pracować, bo mózg zajmuje się trawieniem nadmiernej ilości jedzenia. W dłuższej perspektywie natomiast się tyje, co może doprowadzić do obniżenia samooceny.

Pomóc może jedzenie częściej, ale mniejszych porcji, wolniejsze przeżuwanie, planowanie, gdzie i co się będzie jadło, zamiast podejmowania spontanicznych decyzji w chwili głodu.

23. Bieganie za klientami, którzy nie chcą Twoich usług

Żeby kontrolować rzekę, należy mieć wpływ na prąd, a nie na poszczególne cząsteczki. Podobnie jest z biznesem – jeśli większość najważniejszych klientów jest zadowolona, całość funkcjonuje bez problemu. Skupianie się na tych, którzy Twymi usługami w ogóle nie są zainteresowani, będzie bardziej angażujące niż opieka nad tymi, którzy już są z nich zadowoleni.

Pomóc może odsunięcie ego, które wymaga, by produkt podobał się każdemu. Zadbaj o to, by podobał się tym, którym podobać się powinien.

24. Chodzenie bez powodu do galerii handlowych

c75e1abfeb0558d3f99b073692c48c5c,641,0,0,0
fot. Fotolia

Galerie handlowe są nie tylko miejscami, w których znajduje się wiele sklepów, są także stanem umysłu, który iluzorycznie może zaspokoić w nich swoje potrzeby. Przymierzanie odzieży bez kupowania jej daje doświadczenie „prawie posiadania”, siedzenie godzinami w kawiarniach pomaga się socjalizować, w kinie zawsze jest wyświetlany jakiś film, a masa fast foodów nakarmi zgłodniałe żołądki.

Tzw. window shopping (oglądanie wystaw sklepowych bez zamiaru zakupu) stał się formą spędzania weekendów z rodziną, która wchodząc do galerii handlowej na wiele godzin, spędza w niej dużo czasu, nie robiąc… nic. Pomóc może zadanie sobie pytania, w jakim celu wchodzi się do galerii handlowej.

25. Wyświadczanie przysług ludziom niewdzięcznym

Znasz to odczucie, gdy pomogłeś komuś i nie dostałeś za to nawet uśmiechu? Zdarza się, że ludzie wyświadczają przysługi osobom niewdzięcznym, licząc na to, że gdy będą pomocni i mili, zostaną polubieni. Nic bardziej mylnego! Lubimy innych z zupełnie odmiennych powodów, m.in. wtedy, gdy sami coś dla nich robimy! W efekcie osoba niewdzięczna będzie wymagała coraz więcej, mając pretensje o niewłaściwe wykonanie działań.

Bez wdzięczności nie ma nagrody, co sprawia, że człowiek robiący przysługę czuje się zdemotywowany. Wniosek: współpracować z tymi, którzy są w stanie to docenić.

26. Pytanie o opinię innych po podjęciu decyzji

Podjąłeś decyzję i wiesz, co masz zrobić, ale jeszcze pytasz innych o zdanie? Chcesz się upewnić? Wiedzieć, że decyzja jest słuszna? Usłyszeć, że nie będzie negatywnych konsekwencji? Dać poczucie drugiej stronie, że bierze udział w procesie decyzyjnym, który tak naprawdę już się zakończył? Zwykle prowadzi to do kolejnych wątpliwości, następnych wyznaczonych terminów i frustracji związanej z niezałatwieniem sprawy.

Podjąłeś decyzję – bądź gotowy na konsekwencje.

27. Wchodzenie w kompetencje innych

Szef, który wchodzi do biura i zaczyna pracować na wszystkich stanowiskach poza swoim własnym. Rodzic, który nie zauważa, że jego dziecko na tym etapie rozwoju powinno już samodzielnie wykonywać określone zadanie.

Piłkarz, który zamiast podać piłkę do lepiej ustawionego kolegi, decyduje się na samodzielną szarżę, ryzykując swoim gwiazdorstwem los całej drużyny. Organizm działa dobrze, gdy ręka jest ręką, noga – nogą, a głowa – głową. Żołądek nigdy nie będzie tak kompetentny w pompowaniu krwi jak serce.

28. Nadmierne picie alkoholu

a4f9da1c8dbeab666086b5c0947afb23,641,0,0,0
fot. Fotolia

Brak możliwości klarownego myślenia, kac dnia kolejnego eliminujący dzień z życia, konsekwencje idiotycznych zachowań podjętych pod wpływem jednego drinka za dużo – to wszystko powinno wystarczyć, by zrezygnować z nastoletniego „zalewania się w trupa” i przejść na poziom zdecydowanie bardziej świadomego korzystania z alkoholowej przyjemności. Na szczęście nowoczesna męskość rezygnuje z tradycyjnego „ze mną się nie napijesz?!” i wprowadza nowe modele spędzania wolnego czasu i udzielania się towarzysko.

29. Oglądanie głupich filmów w samolocie, by zabić czas

Przeczytaj książkę, by pobudzić wyobraźnię. Idź spać, by odpocząć. Pomedytuj, by zyskać większą kontrolę nad myślami. Odpisz na zaległe maile, by mieć pustą skrzynkę. Wdaj się w pogawędkę ze stewardesą lub przypadkowym pasażerem, by przypomnieć sobie, jak fascynujące jest poznawanie nieznajomych ludzi.

Poćwicz, by polepszyć cyrkulację krwi. Ale nie rób głupich rzeczy kosztem swojego intelektu tylko dlatego, że nie wiesz, jak zająć się sobą w wolnym czasie. Od siebie nie możesz uciec.

30. Wracanie do przeszłości

Przeszłości nie można zmienić, nie można do niej wrócić, nie można na nią wpłynąć. Wspominanie tego, co było, jako lepszego od aktualnej rzeczywistości frustruje i oddziela od przeżywania i bycia, a pretensje do kogoś za to, co kiedyś zrobił, powodują toksyczną nienawiść lub żal. I nic nie zmienią!

Porzucając przeszłość, jesteśmy w stanie skupić się na jedynej rzeczy, na którą mamy wpływ: na tworzeniu lepszej przyszłości.

Czego z całego serca życzę Tobie, Drogi Czytelniku! I zapraszam do komentowania i share’owania tego artykułu, jeśli ma on dla Ciebie wartość.

3 Opinii